4G w ringu. Proksa vs Gołowkin

Niestety jestem od dwóch dni jestem w rozjazdach, więc nie dam rady napisać nic więcej o walce Grzesia Proksy. Ale trzymam kciuki jak cholera i bardzo liczę, że Grzegorz da świetną walkę. Gołowkin nie jest tak straszny jakim go malują, choć na pewno zwycięstwo nad zawodnikiem takiego kalibru można by uznać za jeden z największych sukcesów polskiego pięściarstwa zawodowego.

Bez kalkulacji, bez strachu, bez patrzenia się w tył. Grzegorz Proksa to bohater swojej wagi i nieco ofiara swojego promotora. Mam nadzieję, że po tej walce się to zmieni.