5 komentarz do “Wach i Kliczko spotkali się w Warszawie

  1. Niestety nie było wczoraj Vitalija więc ciężko stwierdzić. Nigdy jakoś bardzo blisko Vita nie byłem. We Wrocławiu widziałem go z jakiś 15-20 metrów gdy wychodził do ringu.

    Władimir nie zrobił na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia. Dość znudzony, trochę niechętny, trochę gwiazdorzy. Roy Jones Junior to przy nim kumpel z sąsiedztwa, dużo przyjaźniejszy dla postronnych, uśmiechający się. Władimir bardziej sztywny, choć na pewno ma dużą klasę.

    A jeżeli pytasz o samą fizyczność to też nie przeraża warunkami. Nie wiem, może garnitur go maskował. Wyglądał dość szczupło, nie widać było tych 111 kg. Zrobiłem sobie z nim zdjęcie, i na zdjęciu to ja wyglądam na większego. Z drugiej strony ja też jestem duży, to zupełnie inaczej to odbieram. Natomiast Wach wczoraj wyglądał na ogromnego, nabitego.

  2. Nie, całkiem dobrze myślisz 🙂 Władimir to taki dziwny zwierz, który w okresie roztrenowania jest lżejszy niż wtedy gdy wychodzi do walki.

    W Stanach to w ogóle jest inna mentalność. Keep smiling, dużo bardziej bezpośredni, skłonni do pisków-uścisków. A Kliczko ? Niemiec.

Dodaj komentarz