
Czego nie powie nam niby prawicowy #GrzegorzBraun? Mianowicie tego, jak należy rozwijać zdolności obronne i siłę militarną wojska polskiego.
Przyglądam się wzrostowi popularności tego polityka i mam wyraźne przekonanie, że tego przedstawiciela „prawicy” nie interesuje rozwój polskiej armii. Nie widać tego w ogóle w jego publicznej narracji, a i w programie jego partii jest to temat praktycznie pominięty (strony w programie partii Brauna dot. budowy armii to prawie same komunały).
Tymczasem to właśnie własna armia, duże zdolności obronne, zdolności produkcyjne i społeczna gotowość i odporność (w tym silna i powszechna obrona cywilna) dają realną szansę na odzyskanie i zachowanie niepodległości i suwerenności.
Tych postulatów pan Braun nie podnosi, za to procesy te z wolna, ale dzieją się teraz w Polsce (pytanie czy nie za późno w stosunku do sytuacji).
Naszą rolą, jako prawicy, jest wywierać nacisk na klasę polityczną aby te procesy przyśpieszała i nacjonalizowała jak najwięcej np. produkcji uzbrojenia (o dziwo, to też ma miejsce nawet przy obecnej władzy).
Państwami silnymi i suwerennymi są np. #Turcja #Izrael czy #Finlandia, które dbają nie tylko o własne zdolności militarne ale i o gotowość społeczną do podjęcia wysiłku obronnego.
Dziś mała Finlandia jest w stanie zmobilizować większą armię niż Polska. To dużo mówi o stanie naszej suwerenności i gotowości.
Dlatego takie decyzje jak właśnie ogłoszona polsko-koreańska produkcja amunicji do wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych może nas tylko cieszyć. I może nas cieszyć jako przedstawicieli prawej strony, i możemy za to pochwalić lewicowo-liberalny rząd, któremu na co dzień się sprzeciwiamy w wielu innych sprawach.
Dobre decyzje, które na konkretnych zdolnościach dają nam szansę odbudowy i budowy realnej suwerenności, warto odnotowywać i chwalić.Warto też tą władze do takich decyzji popychać.
Polska będzie w najbliższych latach posiadać blisko 300 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych K239 Chunmoo (program Homar-K), osadzonych na polskich ciężarówkach Jelcz. Mimo wielu medialnych doniesień, nie zakupiliśmy 500 Himarsów, których liczba wynosi tylko 20 sztuk.
Polska klasa polityczna dość zgodnie postawiła na koreańskie wyrzutnie Chunmoo, których producent zgodził się na integrację z polskim Jelczem, wdrożenie polskiego systemu kierowania ogniem Topaz, i produkcję wyrzutni w Polsce.
To dobry kierunek i krok w stronę odbudowy suwerenności poprzez samodzielne zdolności obronne i produkcyjne.
#Braun_Ci_o_tym_nie_powie
#prawica_myśląca_strategicznie
https://tech.wp.pl/ukraincy-pisza-o-polsce-zwracaja-uwage-na-homary,7237963634699232a
Foto: MON www.gov.pl