3 komentarz do “Galeria – Gala w Łodzi – Artur Szpilka vs Jameel McCline

  1. Może tak; Walka jako sama walka bez historii, ale dla Szpilki to był świetny i przede wszystkim zdany egzamin. Dla mnie Szpilka po tej walce, nawet z błędami, staje się powoli tym kim dla rzeszy kibiców stał się pod … Hadziagonoviciu.

    Z zalet to Szpilka świetnie utrzymał reżim strategii przez pełen dystans – zejścia, kontry. Wytrzymał kondycyjnie dystans 10 rund, który do tej pory widział tylko na sparingach a to zupełnie co innego niż walka. I to walka z tak namolnym rywalem jak McCline, który nie stoi w miejscu. Przyjął bardzo mocny cios (wstyd, że przyjął, ale w tym etapie kariery to norma, poza tym nie bił się z ogórkiem), doznał kontuzji i walczył dalej. Brawo za postawę.

    Wady ? Czasem się zapomni i stanie przy linach, czasem ręce opuści i to bez względy na dystans, i taka maniera w tej walce Szpilka zadaje dwa celne ciosy i cofa się … nic co by nie było normalne (nie mówię, że dobre) u młodego zawodnika.

    Brawo Artur, bardzo mi się podobało.

  2. Np. Arreola gorsze ciosy niż Szpilka z McClinem to przyjmował z … Brianem Minto w swojej 28 walce w wieku 29 lat. Z Minto co ma 182 cm, krótkie rączki i powiedzmy… nie jest zbyt techniczny.

  3. Szpilka prawie w ogóle nie używał prawej ręki. Trochę to dziwne. Zwracał na to uwagę Kosedowski. Jak by wszedł z akcją najpierw prawym prostym nawet na gardę, a dopiero potem tym swoim lewym to by te ciosy robiły większe wrażenie. On je zadaje z pełnego dystansu, więc na pewno tracą na sile.

    Szpilka ma dużo nauki przed sobą. Na plus, że choć nie ma w rękach jeszcze wszystkich umiejętności, to tym arsenałem, który ma pokonał bardzo groźnego rywala.

    Oszukał go.

    A z tymi przyjętymi ciosami to nie było tak źle. Raptem ze 3 mocne ciosy przyjął.

Dodaj komentarz