bezrobocie. Porównanie rządów PO-PSL i PiS

Wybory za nami. Niesamowite święto demokracji. I niesamowita WDZIĘCZNOŚĆ za świetnych 8 lat, które pokazało jak można rozwinąć gospodarkę i społeczeństwo – w tym w postawach pro-demokratycznych (kto pamięta powszechny zwis społeczeństwa za PO-PSL? – frekwencja poniżej 50 %). Nie ma co narzekać z powodu oddania władzy, trzeba się cieszyć, z tego jak dużo udało się osiągnąć.

Cóż to był za historyczny czas rozwoju Polski! Tylko pracować, zarabiać, bogacić się, mieć dużo dzieci – wszystko to udało się realizować też w życiu prywatnym. Wielki czas dostatku mimo, że okoliczności zewnętrzne były i są ciężkie. Pandemia. Wojna tuż za miedzą – kto przewidywał taki rozwój wypadków?

Ale co się udało? Króciutko, bo wersja długa zajmie wiele tygodni by to podsumować.

Zsumowany wzrost PKB w okresie 2016-2023 – 28,2 % PKB i nominalnie z 1798,3 mld zł w 2015 do 3078,3 mld zł w 2022.

W 7 lat wzrost o 1280 mld zł.

Poprzednikom udało się powiększyć PKB z 1167 mld zł w 2007 do 1798,3 mld w 2015.

W 8 lat wzrost o 631,3 mld zł.

Stopa bezrobocia na koniec roku:

2015 – 9,8 % (co było jednym z najniższych wyników)
2022 – 5%

Skokowy wzrost liczby pracujących w gospodarce (a ponoć 500+ miał zniechęcać ludzi do pracy…).

2015 – 14,829 mln osób zatrudnionych w gospodarce.
2023 – 17 mln 62 tys. osób zatrudnionych w gospodarce.

Wzrost o 2 233 000 osób zatrudnionych!

Spadek długu publicznego w relacji do PKB, zarówno PDP jak i EDP.

2015 rok
PDP – 48,7 % PKB
EDP – 51,3% PKB

2022 rok
PDP – 39,4 % PKB
EDP – 49,3 % PKB

Spadek mimo pandemii i wojny!

Ciekawe jest to, że gdyby nie pandemia i wojna i potrzeba wielkich zbrojeń, dług EDP wynosił w 2019 już tylko 46,1% i dziś prawdopodobnie byłby jeszcze niższy. Redukcja długu przez pierwsze lata umożliwiła skorzystanie z możliwości stymulowania gospodarki przez dług gdy przyszedł kryzys.

Niesamowity wzrost inwestycji zagranicznych do Polski. Osobiście liczę tylko reinwestowane zyski. Zmiany kapitałowe i instrumenty dłużne uważam za mniej istotne. Warto zobaczyć jak to wyglądało historycznie. Rządy PO w porównaniu z PiS.

PO-PSL Inwestycje zagraniczne – reinwestowane zyski

2008 -900 mln zł (ujemne)
2009 13,55 mld
2010 17,02 mld
2011 19,88 mld
2012 18,51 mld
2013 17,32 mld
2014 25,9 mld
2015 30,4 mld

142,58 mld w 8 lat rządów PO-PSL

PiS – Inwestycje zagraniczne – reinwestowane zyski

2016 37 mld
2017 38 mld
2018 35,1 mld
2019 43,7 mld
2020 46,7 mld
2021 75,5 mld
2022 75,8 mld zł

351,8 mld w 7 lat. Prawdopodobnie na koniec 2023 to będzie grubo ponad 400 mld złotych.

Ponoć siła nabywcza pieniądza nie wzrosła tak bardzo, tyle że analizując te wskaźnik dochodzę do wniosku, że wielkiego sensu on nie ma. Zawsze można wybrać taki koszyk zakupów by wykazać albo wzrost albo spadek wartości pieniądza.

Za to jak wygląda majątek przeciętnego Polaka? Mamy ewidentny wzrost, a dziś Polacy kupujący sobie domy letniskowe w Hiszpanii nikogo raczej nie dziwią.

2015 rok – 32 888 $
2022 rok – 52 741 $

Gdzie kurs dolara w 2015 to było 3,75, a 2022 4,40 zł.

Do tego: masa inwestycji, odzyskanie banków, przedsiębiorstw strategicznych, zbudowanie regionalnego potentata paliwowego, odbudowanie Polskiej Grupy Zbrojeniowej, odbudowa armii, digitalizacja państwa i mnogość usług cyfrowych.

To wszystko tak niesamowicie cieszyło i za to trzeba być po prostu wdzięcznym.

Żyjemy w zupełnie innym kraju niż 8 lat temu, i choć to możliwe, to myślę że nawet Tusk, Hołownia i kto tam rządzi tą Lewicą (bo nawet nie wiem), nie są w stanie tego tak katastrofalnie spieprzyć.

Rynek paliw nie może wrócić do szarej strefy znowu spadając o 40%. Niemożliwe by znowu do tego dopuścili mając takie instrumenty polityki państwa. Mając po prostu skuteczny aparat państwowy.

Bo jeśli chcemy żyć w solidnym państwie, to nie, podatki nie powinny być niskie i proste, parafrazując kolegów z Konfederacji. Podatki powinny być sprawiedliwe i nieuchronne. Nie może być tak, że 40 % paliwa idzie w handlu pod stołem, do czego dopuścił rząd PO-PSL za swojej kadencji.

Dziś wracają. Oby mądrzejsi. Trzeba im kibicować dla dobra Polski, bo ryzyko wojny z Rosją jest bardzo duże.

ps. niesamowicie się cieszę, że nasza strona nigdy nie zrodziła z siebie hasła typu ***** ***, które ludzie pozornie kulturalni wzięli sobie na sztandary. Dokładnych szacunków nie znam, ale gołym okiem widać, że w chamstwie liczonym liczbą inwektyw wobec nas, wyborcy opozycji biją nas na głowę. Co widać nawet po ich zwycięstwie, czego byłem dopiero co ofiarą na profilu kolegi.

Cytując jednak kardynała Wyszyńskiego: "Nie zmuszą mnie niczym do tego, bym ich nienawidził".

Dobrego dnia!

Dodaj komentarz