Spojrzenie mistrza

Roy Jones Junior w Polsce – dzień II. Dziś była okazja spotkać się z RJJ na treningu otwartym dla mediów i kibiców. Skorzystało o dziwo niewielu, co potwierdza moją tezę, że prawdziwych kibiców boksu w Polsce jest niewielu.

Widać natomiast spore zainteresowanie mediów co wiąże się również z drugą próbą sprzedaży gali boksu z pomocą PPV. Na sali pojawili się przedstawiciele chyba wszystkich operatorów, którzy będą sprzedawać PPV.

Kibice boksu zdecydowanie przespali swoją szansę zobaczenia Jonesa trenującego na ich oczach, o zrobieniu zdjęcia czy nawet krótkiej rozmowie nie wspominając. Roy w przeciwieństwie do Mike’a Tysona za zdjęcie z sobą nie pobiera żadnych opłat :)

Krótka refleksja. Wokół Roya unosi się swoista aura sprawiająca, że chyba każdy czuję się w jego towarzystwie dobrze. Roy traktuje wszystkich z niesamowitą serdecznością, a w jego oczach widać spokój i anielską cierpliwość. Niesamowita postać.

Spotkać Roya dwa dni z rzędu, to dla pasjonata boksu nie lada przeżycie. Niewielu wykorzystało tą szansę ale to już ich problem.