Rex, czy może T-Rex?

Rex, czy może T-Rex?

A propo wagi ciężkiej. W czasie sobotniej gali do ringu wyjdzie Marcin Rekowski-Jeżyk, popularnie zwany „Rexem”, choć może trafniej byłoby „T-Rex”?. Rekowski bije mocno z obu rąk, i ma spore doświadczenie z amatorstwa. Na YouTube można zobaczyć kilka jego walk, w tym również porażkę ze znakomitym Roberttem Camarelle. Zachęcam by przyjrzeć się temu ukształtowanemu już zawodnikowi.

Czytaj więcej

Albert czeka na propozycje

Albert czeka na propozycje

Jako, że waga ciężka należy do mojej ulubionej kategorii wagowej, nie mogłem nie skorzystać z okazji porozmawiania z Albertem Sosnowskim, którego karierę śledzę od pierwszych zawodowych walk.

Czytaj więcej

Piotr i Paweł. Boso po plaży

Piotr i Paweł. Boso po plaży

Nie często jeżdżę koleją ale 7,5 godziny które potrzebował pociąg Przewozów Regionalnych, aby pokonać 600 km dzielących Warszawę od Międzyzdrojów, to zdaje się zupełnie przyzwoity czas. Towarzyszący mi w podróży Piotr Pożyczka, trener grupy Babilon Promotion wydawał się jednak nie do końca zadowolony.

Czytaj więcej

Głowacki vs Romero – ruszam do Międzyzdrojów

Głowacki vs Romero – ruszam do Międzyzdrojów

Zupełnie niespodziewanie dostałem propozycję wyjazdu do Międzyzdrojów na galę Tomasza Babilońskiego z cyklu „Seaside Boxing Show”. O gali wiem niewiele, oprócz tego, że jest to już czwarta edycja, a sama gala organizowana jest pod gołym niebem. Sierpień, wakacje zaraz się skończą, urlopu nie było, więc chętnie korzystam z propozycji.

Czytaj więcej

Mariusz Wach. Koniec z kalkulacjami

Mariusz Wach. Koniec z kalkulacjami

Dość przecierania, koniec z kalkulacjami, domysłami, ważeniem szans. Mariusz Wach i ekipa Global Boxing idzie na całość, podejmując wyzwanie od mistrza świata, perfekcyjnego, niepozwalającego sobie na najmniejszy błąd – Władimira Kliczki.

Czytaj więcej

Nadzieja na rewolucję w boksie

Nadzieja na rewolucję w boksie

W ocenie bokserskich realiów nie mam skrupułów. Boks to z pewnością nie jest sport w 100 procentach. Na każdym kroku, w wielu bokserskich komentarzach i z ust wielu bokserskich komentatorów można usłyszeć, że boks to przede wszystkim biznes. Myślę, że większość się z tym zgadza.

Mechanizm jest znany.

Czytaj więcej

Żniwiarz wraca do gry!

Żniwiarz wraca do gry!

I za to kocham boks. Nie wierzyłem, że Dawid Haye jest w stanie znokautować Chisorę, a właśnie taki scenariusz napisało nam życie. Być może gdyby walka nie toczyła się w Wielkiej Brytanii (na Wyspach sędziowie są bardzo wyczuleni na punkcie ochrony zdrowia zawodników) pojedynek trwałby dalej, faktem jest, że sędzia zastopował walkę słusznie – „Del Boy” chociaż wstawał po dwóch nokdaunach to był wyraźnie naruszony.

Niestety przyjmowanie potężnych uderzeń z walki na walkę może osłabić odporność najtwardszego z twardzieli. Faktem jest, że Chisora przyjął tym razem dużo czystsze ciosy niż w swoich ostatnich walkach z 2-metrowymi zawodnikami, to odporność Chisory w kolejnych walkach nie będzie już tak pewnym punktem jak dotychczas.

Szkoda mojego pupila – „Del Boya”, choć trzeba wyraźnie zaznaczyć, że wygrał lepszy pięściarz. Do momentu przerwania pojedynku walka była stosunkowo równa, ze wskazaniem na Haye’a, który także kilka razy był w małych opałach jednak celnie trafiał i unikał większości ciosów Chisory. Zgodnie z przewidywaniami, tego typu boks dawałby Dawidowi również zwycięstwo na punkty. Być może dlatego Dereck z upływem rund coraz bardziej otwierał się i ryzykował porażkę przed czasem.

Brawa dla Hayemakera, liczę jednak, że szalony Chisora wróci jeszcze do wielkiej gry.

Czy Chisora zaszczuje Hayemakera?

Czy Chisora zaszczuje Hayemakera?

Lada chwila do ringu wyjdą Dereck Chisora i David Haye. Większość ekspertów stawia na Haye. Patrząc na umiejętności czysto bokserskie, rozumiem ich argumenty. Haye jest zdecydowanie szybszy, bardziej mobilny, bije celnie choć niezbyt często. Ma mocne pojedyncze uderzenie a po wczorajszym ważeniu wydaje się, że roczna przerwa nie wpłynęła na jego przygotowanie fizyczne. 96 kilogramów to świetna waga dla Hayemakera. Dawid zachwycił mnie swoim balansem i refleksem w walce z Władimirem Kliczko. A skoro Władimir nie zrobił Davidowi krzywdy, to czy jest to w stanie zrobić Dereck Chisora?

Czytaj więcej

Zmarł Jerzy Kulej

Zmarł Jerzy Kulej

Jerzy Kulej zmarł dziś w warszawskim szpitalu Bródnowskim. Pan Jerzy to dwukrotny złoty medalista olimpijski. Stoczył 348 walk, z których wygrał 317. Wielokrotny medalista krajowych i międzynarodowych turniejów, mistrz Europy. W ostatnich latach zajmował się głównie komentowaniem walk bokserskich na antenie Polsatu. I choć prywatnie, niezbyt komentarz Pana Jerzego ceniłem, to bardzo żałuje, że już go z nami nie ma. Kilkukrotnie spotykałem Pana Jerzego na różnych turniejach amatorskich, jednak nigdy nie było okazji porozmawiać o wspólnej pasji. Szkoda.

Jerzy Kulej był ikoną polskiego boksu, i niewątpliwie legendą z okresu najlepszych lat naszego pięściarstwa. Takim go pamiętajmy.

 

Dawid Kostecki o Fonfarze – „Andrzej może wejść na salony wygrywając z Johnsonem”

Dawid Kostecki o Fonfarze – „Andrzej może wejść na salony wygrywając z Johnsonem”

Jeszcze przed aresztowaniem Dawida Kosteckiego udało mi się zrobić z „Cyganem” całkiem spory wywiad, głównie na temat jego przyszłości, walki z Royem Jonesem Juniorem ale także potencjalnej „odsiadce” (dziś określenie „potencjalnej” można byłoby zamienić na „penitencjarnej”. Dawid niestety trafił do zakładu karnego, tak więc rozważania z wywiadu gdzie pytałem czy jest jeszcze szansa na odłożenie kary, stały się już nieaktualne).

Być może dodam w wolnej chwili ten wywiad jako ciekawostkę, na dzień dzisiejszy ograniczę się do przytoczenia fragmentu, w którym zapytałem „Cygana” o innego zawodnika kategorii półciężkiej – Andrzeja Fonfarę. Kibice boksu z pewnością domyślają się dlaczego publikuję ten fragment akurat dziś.

Czytaj więcej