Wach i Kliczko spotkali się w Warszawie

Wach i Kliczko spotkali się w Warszawie

Rodzinnie w Międzyzdrojach

Rodzinnie w Międzyzdrojach

Czołem. Właśnie wróciłem z Międzyzdrojów, stąd kilkudniowa przerwa w pisaniu.

Wyjazd na Seaside Boxing Show trafił mi się jak ślepej kurze ziarno – zresztą nie pierwszy raz w tym roku, w związku z galami boksu mam fart i udaje mi się wylądować w samym centrum wydarzeń. Czytaj więcej

Seaside Boxing Show. Głowacki walczy o szanse na mistrzostwo federacji WBO

Seaside Boxing Show. Głowacki walczy o szanse na mistrzostwo federacji WBO

Tomkowi Babilońskiemu jedno trzeba oddać. Potrafi ściągnąć na swoją gale ludzi z różnych grup i bokserskich środowisk. Na Seaside Boxing Show 4 oprócz występujących w ringu zawodników przyjechali Piotr Werner (Andrzej Wasilewski ma być dziś), Darek Snarski, Albert Sosnowski, Piotr Wilczewski, Krzysztof Kosedowski, Andrzej Grajewski, młody Krystian Cieśnik, jest też liczna i rzucająca się w oczy grupa promująca nową stajnię boksu Dem’a Promotion Polska (grupa jest licznie reprezentowana, jednak stajnia składa się jak na razie z jednego zawodnika – Łukasza Maszczyka, doświadczonego amatora, który w Międzyzdrojach debiutuje na zawodowych ringach), są oczywiście przedstawiciele redakcji Bokser.org i RingPolska.pl

Czytaj więcej

Rex, czy może T-Rex?

Rex, czy może T-Rex?

A propo wagi ciężkiej. W czasie sobotniej gali do ringu wyjdzie Marcin Rekowski-Jeżyk, popularnie zwany „Rexem”, choć może trafniej byłoby „T-Rex”?. Rekowski bije mocno z obu rąk, i ma spore doświadczenie z amatorstwa. Na YouTube można zobaczyć kilka jego walk, w tym również porażkę ze znakomitym Roberttem Camarelle. Zachęcam by przyjrzeć się temu ukształtowanemu już zawodnikowi.

Czytaj więcej

Albert czeka na propozycje

Albert czeka na propozycje

Jako, że waga ciężka należy do mojej ulubionej kategorii wagowej, nie mogłem nie skorzystać z okazji porozmawiania z Albertem Sosnowskim, którego karierę śledzę od pierwszych zawodowych walk.

Czytaj więcej

Piotr i Paweł. Boso po plaży

Piotr i Paweł. Boso po plaży

Nie często jeżdżę koleją ale 7,5 godziny które potrzebował pociąg Przewozów Regionalnych, aby pokonać 600 km dzielących Warszawę od Międzyzdrojów, to zdaje się zupełnie przyzwoity czas. Towarzyszący mi w podróży Piotr Pożyczka, trener grupy Babilon Promotion wydawał się jednak nie do końca zadowolony.

Czytaj więcej

Głowacki vs Romero – ruszam do Międzyzdrojów

Głowacki vs Romero – ruszam do Międzyzdrojów

Zupełnie niespodziewanie dostałem propozycję wyjazdu do Międzyzdrojów na galę Tomasza Babilońskiego z cyklu „Seaside Boxing Show”. O gali wiem niewiele, oprócz tego, że jest to już czwarta edycja, a sama gala organizowana jest pod gołym niebem. Sierpień, wakacje zaraz się skończą, urlopu nie było, więc chętnie korzystam z propozycji.

Czytaj więcej

Mariusz Wach. Koniec z kalkulacjami

Mariusz Wach. Koniec z kalkulacjami

Dość przecierania, koniec z kalkulacjami, domysłami, ważeniem szans. Mariusz Wach i ekipa Global Boxing idzie na całość, podejmując wyzwanie od mistrza świata, perfekcyjnego, niepozwalającego sobie na najmniejszy błąd – Władimira Kliczki.

Czytaj więcej

Nadzieja na rewolucję w boksie

Nadzieja na rewolucję w boksie

W ocenie bokserskich realiów nie mam skrupułów. Boks to z pewnością nie jest sport w 100 procentach. Na każdym kroku, w wielu bokserskich komentarzach i z ust wielu bokserskich komentatorów można usłyszeć, że boks to przede wszystkim biznes. Myślę, że większość się z tym zgadza.

Mechanizm jest znany.

Czytaj więcej

Żniwiarz wraca do gry!

Żniwiarz wraca do gry!

I za to kocham boks. Nie wierzyłem, że Dawid Haye jest w stanie znokautować Chisorę, a właśnie taki scenariusz napisało nam życie. Być może gdyby walka nie toczyła się w Wielkiej Brytanii (na Wyspach sędziowie są bardzo wyczuleni na punkcie ochrony zdrowia zawodników) pojedynek trwałby dalej, faktem jest, że sędzia zastopował walkę słusznie – „Del Boy” chociaż wstawał po dwóch nokdaunach to był wyraźnie naruszony.

Niestety przyjmowanie potężnych uderzeń z walki na walkę może osłabić odporność najtwardszego z twardzieli. Faktem jest, że Chisora przyjął tym razem dużo czystsze ciosy niż w swoich ostatnich walkach z 2-metrowymi zawodnikami, to odporność Chisory w kolejnych walkach nie będzie już tak pewnym punktem jak dotychczas.

Szkoda mojego pupila – „Del Boya”, choć trzeba wyraźnie zaznaczyć, że wygrał lepszy pięściarz. Do momentu przerwania pojedynku walka była stosunkowo równa, ze wskazaniem na Haye’a, który także kilka razy był w małych opałach jednak celnie trafiał i unikał większości ciosów Chisory. Zgodnie z przewidywaniami, tego typu boks dawałby Dawidowi również zwycięstwo na punkty. Być może dlatego Dereck z upływem rund coraz bardziej otwierał się i ryzykował porażkę przed czasem.

Brawa dla Hayemakera, liczę jednak, że szalony Chisora wróci jeszcze do wielkiej gry.