Noc talentów. Głowacki, Sołdra, Łaszczyk w Hiltonie

Sobotnia gala boksu w Warszawie to dla miejscowych kibiców pięściarstwa prawdziwy rodzynek, bo jest to bodaj jedyna gala w stolicy w 2012 roku. Promotorzy boksu zawodowego już nie jeden raz w różnych wywiadach wspominali, że Warszawa nie jest wdzięcznym miastem dla boksu. Aby przyciągnąć uwagę lokalnych kibiców organizatorzy imali się takich zadań jak ściągnięcie Mike’a Tysona (nieudane), czy zorganizowanie walki o mistrzostwo świata z udziałem Diablo Włodarczyka.

Mimo tego obie wspomniane gale organizowane na warszawskim Torwarze nie zakończyły się frekwencyjnym sukcesem. Mike Tyson nie po raz pierwszy wywinął numer a jego zastępca Lennox Lewis nie przyciągnął tłumów. Para Włodarczyk vs Robinson też nie wypełniła całej hali, a jeśli pamięć mnie nie myli Andrzej Wasilewski wspominał o dołożeniu do wspominanej imprezy.

Na tym tle Wojak Boxing Night w hotelu Hilton to wydarzenie zupełnie innego kalibru. Mała, kameralna sala i sprzedawane za grube kwoty miejsca przy stolikach ustawionych wokół ringu, to właśnie specyfika tej gali dedykowanej dla VIP-ów. Właśnie z tego powodu większość warszawskich kibiców boksu nie będzie miała okazji obejrzeć na żywo pięściarzy, bo miejsca są tu wyjątkowo limitowane. Nawet dla dziennikarzy.

A kogo zobaczymy w Hiltonie? Pełnej karty nie znam ale Głowacki, Sołdra i Łaszczyk to z pewnością główne gwiazdy sobotniego spektaklu.

Krzysztof Głowacki, który od pewnego czasu idzie krok w krok za Mateuszem Masternakiem, rozprawiając się z jego byłymi rywalami, tym razem zawalczy z zawodnikiem, którego Master nie zdążył jeszcze dotknąć. Młody 23 letni Brytyjczyk Matty Askin (14-1, 9 KO) zapowiada twardą walkę ale po „Główce” spodziewać się możemy efektywnego rozstrzygnięcia. Głowacki bije bardzo mocno i w swoich walkach dąży do rozstrzygnięć przed czasem. Znając jednak zaciętość zawodników z wysp brytyjskich możemy spodziewać się dobrej walki. Askina nigdy w życiu nie widziałem ale wyspiarze na pewnym poziomie rzadko odpuszczają swoim przeciwnikom. Stawką walki jest pas WBO Inter-Continental, który Krzysiek zdobył w walce z Felipe Romero w Międzyzdrojach.

Również o pas WBO Inter-Continental stoczy walkę Kamil Łaszczyk, którego promotor Mariusz Kołodziej zapowiada szybkie wprowadzenie tego zawodnika do czołówki rankingów w jego kategorii wagowej i szybką walkę o pas mistrza świata, którejś z prestiżowych organizacji. Kamil w ostatnich walkach występuje w kategorii piórkowej, choć wcześniej większość walk stoczył w kategorii super piórkowej. Zdaniem Kołodzieja pięściarz będzie miał większe szanse na sukces w niższej kategorii.

Czy młodziutki zawodnik z Wrocławia powinien szybko toczyć walkę o poważniejszy pas? Moim zdaniem nie ale decydując się na walkę Wach vs Kliczko Mariusz Kołodziej udowodnił, że nie boi się rzucić swoich zawodników na głęboką wodę wbrew powszechnej opinii obserwatorów boksu. Oglądając walki Łaszczyka mam jednak wrażenie, że wciąż przyjmuje zbyt dużo ciosów i walczy stosunkowo niefrasobliwie, choć z pewnością Łaszczyk wyróżnia się zarówno talentem jak i możliwościami fizycznymi.

Rywalem Kamila w Hiltonie będzie niepokonany (12-0 6KO), 38 letni Włoch Antonio Cossu, którego rekord nie jest bogaty w znane nazwiska.

Ostatni z tej trójki, Andrzej Sołdra wraca na ring po trudnej walce na gali boksu w Kopalni soli w Wieliczce. Sołdra zawalczy z Kubańczykiem Julio Acostą (5-0-1, 3 KO).

Walka będzie transmitowana przez Canal+.